Mañana, czyli jutro też jest dzień

Trochę czasu się zastanawiałam, jak nazwać mój blog. Miałam kilka pomysłów, ale w końcu najbardziej przekonała mnie nazwa Mañana Hiszpania. No właśnie, ale co to znaczy “Mañana”? To po polsku “Jutro”. Zaczęłam pisać ten blog dla siebie, by móc uchwycić określone momenty, zapamiętać dane miejsca, czy moje myślenie na danym etapie mojego życia i poznawania Hiszpanii.

Piszę go oczywiście też z myślą o Was, by pokazać Wam trochę mojego nowego świata, w którym poruszam się już od 5 lat. Czas leci niesamowicie szybko, a ja pamiętam dokładnie, jak zawsze marzyłam o mieszkaniu choć chwilę w słonecznej Hiszpanii. Ciągle odkładałam marzenie na później…Ale w końcu się odważyłam i moje jutro stało się teraźniejszością. Może i na Was kiedyś nadejdzie pora…Kto wie…Życie pisze niespodziewane scenariusze. Może dzięki moim wpisom w jakiś sposób zachęcę do spędzenia urlopu w Hiszpanii.

Mañana, czyli styl życia Hiszpanów

Mañana to jednak coś więcej niż “jutro”. Chyba każdy z nas choć raz w życiu słyszał to słowo…Zdecydowanie kojarzy się ono z Hiszpanią… Powiedziałabym, że to styl życia Hiszpanów. Znacie to przysłowie „Zrób dziś, co masz zrobić jutro”? Ileż to razy słyszałam ten tekst z ust mojej mamy i nie tylko. Lepiej zrobić coś od razu i mieć z głowy. A tymczasem na południu Europy funkcjonuje się bardziej w rytmie “Co masz zrobić dziś, zrób jutro. Będziesz miał dwa dni wolnego”.

Nie bedę ukrywać, że początki tutaj były dla mnie trudne. Ja od zawsze poukładana, na czas, musiałam… zwolnić… Nie udało Ci się dziś zmienić żarówki w lampie? Nie szkodzi, słyszę stoicki ton “Mañana”. Tak jest przecież bardziej klimatycznie w pokoju. Oczywiście to tylko śmieszny przykład, ale naprawdę taki problem to dla Hiszpanów nie problem. Sąsiedzi zalali Ci sufit? Przygotuj się na to, że ubezpieczyciel przyjdzie za kilka dni, a fachowiec do naprawy za kilka tygodni. Tobie ze złości wychodzą siwe włosy, a Hiszpan przyzwyczajony do tego od małego jest zdziwiony, że Cię to w ogóle drażni.

keep calm there's always mañana
Keep calm. There´s always MAÑANA

Żyje się tu w powolnym rytmie i na pewno pomaga w tym piękna pogoda. Hiszpanie znajdują czas na wypicie w spokoju porannej kawy na tarasie. Weekendowe obiady rodzinne w restauracji potrafią trwać naprawdę długo, nikt nie siedzi z zegarkiem w ręce. Jak odwiedzają mnie goście i idziemy do restauracji, często starają się jeść szybko i stresują się kolejnymi klientami. Tymczasem Hiszpan celebruje moment jedzenia, celebruje życie. Tego na pewno się tutaj nauczyłam. Spotkania z rodziną, czy znajomymi płyną w rytmie slow. Mañana to właśnie filozofia życia bez pośpiechu, w uśmiechu i radości. Czas po prostu płynie tu inaczej.

Hiszpański rytm – reguły gry

Jak się odnaleźć w nowej rzeczywistości? W życiu prywatnym po jakimś czasie przerzuciłam się na hiszpański rytm. Po prostu nauczyłam się nowych reguł gry.

– Widzimy się jutro? – Tak. Czy to na pewno oznacza, że nie mogę już nic innego planować, bo umówiłam się z tą osobą na kawę? Nic bardziej mylnego. Jutro może nas lub drugą stronę coś zaskoczyć, więc po prostu w dzień spotkania potwierdza się jeszcze raz dyspozycyjność i nikt się raczej nie obraża, jak spotkanie nie dojdzie do skutku. Nie dziś, to jutro, przecież świat się nie zawali.

– Koleżanka zaprosiła Cię na kolację na 20:00? Unikaj przyjścia przed 20:00, prawdopodobnie koleżanka będzie jeszcze nieprzygotowana. Przyjęła się tu bowiem reguła, że lepiej się po prostu lekko spóźnić. Jeśli chcesz, by goście przyszli ok. 21:00, zapraszasz ich na 20:00. Proste, prawda?

– Hiszpanie są świadomi powyższej reguły, stąd jeśli chcą się spotkać z kimś o konkretnej godzinie, powtarzają tobie godzinę spotkania, np. „Quedamos a las diez, pero a las diez diez”, co oznacza „Spotykamy się o dziesiątej, ale o dziesiątej dziesiątej”.

Oczywiście nie każdy Hiszpan jest spóźnialski. Poznałam osoby niepuntualne, ale też i takie, które przyjdą dokładnie na czas. Po bliższym poznaniu wiadomo, z kim na jakie godziny się umawiać.

Czy styl życia „Mañana” widzi się w pracy?

Jak to wygląda w życiu zawodowym? Zależy to od miejsca pracy. W prywatnych firmach nie ma zastosowania filozofia “mañana”, ponieważ w łatwy sposób straciłoby się klienta i potencjalne zyski. Każdy projekt ma swój deadline. Ja spotkałam się raczej z tym, że pracuje się w Katalonii dużo. Ze względu na kryzys i bezrobocie na wysokiem poziomie, ludzie boją się stracić pracę i pracują często dłużej niż 40 godzin, nawet gdy godziny ekstra nie są płacone. Trochę inaczej ma się sytuacja w urzędach, gdzie pracownicy mogą sobie pozwolić na większy luz, ponieważ ich praca jest bardziej stabilna, pensje wpływają na czas itd. Z resztą temat hiszpańskich urzędów to raczej temat na osobny wpis, bo każdy z Polaków mieszkających w Hiszpanii pewnie choć raz spotkał się tu z bardzo wolną biurokracją. Zdaję sobie jednak sprawę, że po części wynika też ona z naszego braku znajomości procedur itp.

Filozofia „Mañana” w dobie koronowirusa

To wolniejsze podejście do życia sprawiło, że zwolniłam, przestałam się stresować tak bardzo tym, co będzie jutro. Od 16 marca jestem w domu ze względu na stan alarmowy spowodowany COVID-19. Oczywiście jest mi źle z tym, że nie mogę gdzies pojechać, że nie mogę iść na kurs salsy, nie mogę iść na plażę itd. Ale z drugiej strony znalazłam czas na to, by wreszcie otworzyć bloga, by zająć się opisywaniem zdjęć w albumach, by zacząć gotować i wbrew pozorom mam więcej czasu dla innych niż kiedyś, bo przecież istnieją rozmowy online. Jutro nadejdzie i wrócimy tu na tarasy, do restauracji i na plażę, by celebować życie pod niebieskim niebem. Będę się cieszyła moim nowym miastem i życiem, jakie nadejdzie.

Na sam koniec podrzucam Wam jeden zwrot ze słowem “Mañana”:

Ser un cantamañanas – być osobą, która, zobowiązuje się do robienia rzeczy, których nie jest w stanie zrobić. Używa się go również w znaczeniu „bycia nieodpowiedzialnym, nieformalnym, nie wartym kredytu zaufania”.

„Cantamañanas” = „Canta” oznacza „śpiewa” i mañanas to „jutro” w liczbie mnogiej

Zwrot ten pochodzi z XVI-XVII wieku. W tym okresie popularne stało się używanie przysłówka „jutro” w celu wykazania niezgody lub braku zgody na to, co zostało powiedziane. Jeśli ktoś został poproszony o zrobienie czegoś, czego nie chciał zrobić, reagował, mówiąc „Mañana harélo” (Jutro to zrobię), na co otrzymywał odpowiedź „¡Ya cantó “mañana”!” (“Już zaśpiewał “jutro””, czyli już to zapisywałeś na następny dzień i nigdy tego nie zrobiłeś). Stąd wzięła się postać Cantamañanas, człowieka, który zapewnia, że zrobi coś, na co inni nie mogą liczyć.

Przykład:

Grupka znajomych przygotowuje piknik i zastanawia się nad jedzeniem. Wyrywa się Fernando: „Me ocupo yo. Mañana prepararé yo los bocadillos”, czyli „Ja się tym zajmę. Jutro przyniosę kanapki”. Znajomy odpowiada: „No seas un cantamañanas”, ponieważ zna go i wie, że się nie pojawi jutro z jedzeniem.

Jeśli podobał Ci się mój tekst i chcesz otrzymywać na email informację o nowych wpisach, zapraszam do zapisania się na newsletter. Możesz również zacząć obserwować moje konto na Instagramie, czy stronę na Facebooku.

+4

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz